Przepraszam, gdzie znajdę normalny chleb?

Poza różnicami socjologicznymi, da się też zauważyć wiele różnic w życiu codziennym. Poza ruchem lewostronnym, który jest chyba najbardziej oczywistą z nich, są też i inne przedmioty codziennego użytku, z którymi „coś jest nie tak”.

Ruch lewostronny dalej mnie niepokoi. Może nie przeraża, już wiem, że przed przejściem przez jezdnię powinnam najpierw patrzeć w prawo (ale dla pewności i tak dokładnie rozglądam się w obie strony, bo to nigdy nie wiadomo…) 😀 O ile rowerem może i odważyłabym się pojechać, gdybym tylko miała rower (są fajne ścieżki rowerowe!), to do auta z kierownicą po prawej stronie pewnie jeszcze przez dłuższy czas nie wsiądę. Ale to nie skrzyżowania są najgorsze, o nie! Najgorsze są ronda. Raz jechałam tu samochodem jako pasażer i pokonanie ronda „w drugą stronę” było baaaardzo dziwnym uczuciem.

IMG_20170124_100821.jpg

Druga sprawa – krany. Do tej pory nie widzę sensu robienia osobnych kranów dla ciepłej i zimnej wody. Nie słyszałam też racjonalnych argumentów za osobnymi kranami. Jeżeli ktoś ma pomysł skąd te dwa krany, to z chęcią posłucham.

img_20170203_160149

Dwa kurki, dwa krany. Ale po co?

Oczywistą sprawą są też inne wtyczki do gniazdek. Na szczęście przed wyjazdem pożyczyłam kilka przejściówek, ponadto wzięłam też polski przedłużacz, więc mogę wpiąć polskie kable bez problemu. Dodatkowo gniazdka mają włączniki ON/OFF. Co akurat uważam za dość dobry pomysł.

img_20170205_003525

Brytyjska i europejska wtyczka

Ale tym, co najbardziej mi nie pasuje, jest chleb. Wszyscy jedzą tu chleb tostowy. Nie je się go może tak dużo, bo pory posiłków są inne i polskie kolacje nie są często spotykane. Ale mi ten chleb nie pasuje. W marketach innego nie znalazłam. Tylko te „kwadraty”. Musiałam więc poszukać dokładniej. I znalazłam polski chleb… w polskim sklepie!

Odkrycie polskiego sklepu bardzo mnie ucieszyło. Bo od niektórych rzeczy ciężej się odzwyczaić. Już chciałam zacząć sama piec chleb, ale znalezienie drożdży też nie było takie łatwe jak w Polsce, nie czekają w każdym sklepiku osiedlowym, aż je ktoś kupi. Więc cieszę się bardzo z odkrycia tego sklepu.

IMG_20170107_142332a.jpg

Slavic Goods, czyli polski sklep przy Cotton Road

Jeżeli o jedzenie chodzi, to szukając chipsów Lay’s trzeba patrzeć (oczywiście!) na Walkers crisps. Niestety, znalezienie moich ulubionych paprykowych graniczy z cudem. W czerwonym opakowaniu sprzedawane są bowiem… solone. Ponadto Opel nazywa się tu Vauxhall, a Rexona to Sure.

img_20170203_140605

Brytyjskie Lay’s

img_20170201_093954opel

Vauxhall ma też inny „znaczek”

Advertisements

One thought on “Przepraszam, gdzie znajdę normalny chleb?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s