Road trip (dzień 1): Dundee -> Aberdeen

Nie ma idealnego przepisu na udaną wycieczkę. Ale są rzeczy, które pomogą zdecydowanie zwiększyć szanse na przeżycie najlepszego weekendu w życiu.

W skrócie: wyjedź na Erasmusa -> poznaj nowych ludzi -> znajdźcie cel -> wypożyczcie auto -> jedźcie w trasę -> have fun! Nigdy nie pomyślałabym, że będzie to takie proste. 😉

route.jpg

Na początek kilka faktów o naszej wycieczce:

  • Zaplanowana trasa miała 408 mil i była przewidziana na minimum 10,5 godzin jazdy bez przerwy.. My rozbiliśmy to na dwa i pół dnia, czyli typowy weekend.
  • Erasmusową ekipę stanowiło 5 osób: Czeszka Hanča, Szwajcar Jéremie, Szkot Bryan, Hindus Alan no i ja – Polka Joanna.
  • W trakcie naszej wycieczki wypadł Saint Patrick’s Day, świętowany tradycyjnie nie tylko w Irlandii, ale też w całej Wielkiej Brytanii.
  • Dwa szalone cele wyjazdu: spróbować szkockiej whisky i zamoczyć nogi w Loch Ness.

Wyruszyliśmy w piątek o 5 pm. po naszych zajęciach na uniwersytecie (co prawda każdy po innych, ale udało nam się skończyć punktualnie i mniej więcej o tej samej porze).

Pierwszego dnia mieliśmy na celu dotrzeć do Aberdeen, a po drodze zahaczyć o zamek Dunnottar Castle, który znajduje się w okolicy Stoneheaven. Do dziś przetrwały jedynie ruiny budynków pochodzących z XV i XVI wieku. Zamek wyglądał niesamowicie. Niestety był zamknięty, bo byliśmy dość późno, więc nie mogliśmy wejść do środka. Ale z zewnątrz też wyglądał oszałamiająco.

Zamek ten był wykorzystany przy kręceniu adaptacji filmowej Hamleta w reżyserii Franco Zeffirelli’ego w 1990 roku. Rolę Hamleta zagrał tam Mel Gibson.

This slideshow requires JavaScript.

Po drodze zauważyliśmy jakąś budowlę na wzgórzu. Postanowiliśmy się zatrzymać i sprawdzić co to może być. Przeszliśmy przez strasznie błotniste pole, prawie przeczołgaliśmy się pod drutem (jeśli byłby pod napięciem, to lepiej nie ryzykować),   z latarkami w rękach przedarliśmy się przez kłujące krzaczory, wdrapaliśmy się na wzgórze Black Hill i…

Okazało się, że był to Stonehaven War Memorial, pomnik wzniesiony na cześć poległych w trakcie I i II Wojny Światowej. Imiona zmarłych w czasie I WŚ wypisane są na tablicach w środku budowli, a tych z II WŚ – dookoła. Niestety było za ciemno, żeby zrobić zdjęcie całej budowli, ale od czego są google. 😉

Edit: Hančy jednak się udało zrobić kilka zdjęć. 😉

This slideshow requires JavaScript.

Zameldowaliśmy się w hostelu Sempre Arcadia w Aberdeen. Okazało się, że jest on prowadzony przez Polaka! To by wyjaśniało dlaczego na booking.com miałam możliwość wydruku rezerwacji po angielsku i po polsku.

W piątkowy wieczór poszliśmy jeszcze do Aberdeen trochę pozwiedzać, ale też świętować dzień św. Patryka! Pół miasta było przebrane na zielono! 🙂 Najpierw trafiliśmy do Irish pub O’Neill’s z muzyką na żywo, gdzie zostałam posiadaczką zielonego „saintpatrickowego” kapelusza. Potem przenieśliśmy się do Revolución de Cuba w klimaty trochę bardziej latino. 

This slideshow requires JavaScript.

Nasz dzień skończył się bardzo późno, snu nie było dużo, a przed nami jeszcze dwa dni pełne wrażeń.

#YOLO   #YouOnlyLiveOnce   #YOEO   #YouOnlyErasmusOnce


Zobacz też relacje z pozostałych dni Scottish road tour:

Road trip (dzień 2): Aberdeen -> Inverness

Road trip (dzień 3): Inverness -> Dundee

Advertisements

2 thoughts on “Road trip (dzień 1): Dundee -> Aberdeen

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s