Trzy szkockie potrawy i spalanie kalorii

Będąc w weekend w Edynburgu zostałam ugoszczona tak pysznym jedzeniem, że nie było innej opcji jak spalenie kalorii spacerując po mieście. Dobrze, że było gdzie spacerować i pogoda sprzyjała spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. 

JEDZENIE:

1. Cottage pie

Szkoci uwielbiają pies (czyt. pajs, nie ma to nic wspólnego z psami :D). I to nie tylko w wersji na słodko. A nawet wręcz przeciwnie. W wielu pubach i barach serwowane są pies na słono, głównie z wołowiną. Trafiłam do baru serwującego niesamowite placki (takie jest polskie tłumaczenie?!) – The Piemaker. Do wyboru było ponad 30 różnych wariantów. Zdecydowałam się na jeden z bardziej tradycyjnych i się nie zawiodłam.

Przykładowy przepis:
Cottage pie – http://www.rampantscotland.com/recipes/blrecipe_shepherd.htm

2. Haggis, black pudding, lorne suasage tattie scones, czyli szkockie śniadanie

O.o

IMG_20170326_111344.jpg

Pyszne śniadanie przygotowane przez prawdziwego Szkota! 🙂

Tyyyyle jedzenia! Na szczęście dowiedziałam się, że to śniadanie na specjalne okazje. I na co dzień nie zjada się aż tyle kalorii rano. Wymienione wcześniej cztery części potrawy je się zwykle z jajecznicą i sosem. Było pysznie, a porcją ze zdjęcia można się spokojnie najeść. 😉

Przykładowe przepisy:
Potato scones – http://www.rampantscotland.com/recipes/blrecipe_potato.htm
Haggis – http://www.rampantscotland.com/recipes/blrecipe_haggis.htm
Black pudding (odpowiednik polskiej kaszanki) – http://www.bbc.co.uk/food/black_pudding
Lorne suasage (rodzaj kiełbasy) – http://www.rampantscotland.com/recipes/blrecipe_sliced.htm

3. Bread and butter pudding

IMG_20170326_222602.jpg

Na deser zostałam ugoszczona chyba najprostszym szkockim daniem, które wzięło się z… oszczędności. Bowiem w jego skład wchodzi głównie chleb, masło i mleko. Daje wiec ono możliwość zużycia nienajświeższego już chleba i stworzenia deseru niewielkim kosztem. Dla urozmaicenia dodaje się rodzynek i różnych przypraw. Aby dodać słodyczy podaje się to z puddingiem np. waniliowym (polski budyń też zdałby egzamin ;)). Bardzo dobre i bardzo sycące.

Przykładowy przepis:
Bread and Butter Pudding – http://www.rampantscotland.com/b_b_p


SPACERY

Po takim jedzeniu koniecznie trzeba się trochę poruszać, żeby za bardzo nie poszło „w boczki”. 😉 Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę zafundowałam sobie spacery po mieście. Była tak piękna pogoda, że aż szkoda tego nie wykorzystać. 🙂

1. Edynburg nocą

…ujęcia ze spaceru do domu

2. Albert Dock Basin

… czyli portowa część miasta.

3. Princes Street Gardens

… ogrody zaczynają się przy dworcu kolejowym Edinburgh Waverly i rozciągają się aż do zamku. W połowie przecięte są placem ze Scottish National Gallery.

Ciekawą historię parku znalazłam na blogu odkrywanieedynburga.blog.pl. Oto ona:

Nie wszyscy jednak wiedzą, że ten, uroczy dzisiaj, park, powstał  w miejscu Nor Loch, jeziora, które, pierwotnie było jednym z elementów obronnych zamku; W czasie średniowiecza, jezioro zamieniło się w bagno, do którego odprowadzano ścieki i odpady komunalne ze Starego Miasta; Ba, żeby tylko odpady – w bagnie topiono czarownice, wykonywano kary śmierci, nawet samobójcy obierali to miejsce, by tam dokonać żywota; Przerażające, prawda?

Nor Loch zostało osuszone w 1759, a ogrody powstały w tym miejscu w 1820; Pierwotnie były prywatnym parkiem właścicieli kamienic przy Princes Street, udostępnianym „zwykłym szaraczkom” w Boże Narodzenie, Nowy Rok i jeden (nie wiem który) dzień w roku;

W 1876 roku, Rada Miejska (nie bez sprzeciwów) zakupiła park przeznaczając go na park publiczny.

We wschodniej części znajduje się Scott Monument. Został wybudowany w latach 40 XIX wieku na cześć jednego z największych szkockich pisarzy. Można się wspiąć po 287 schodach i podziwiać z tej wysokości panoramę Edynburga. Więcej informacji o Sir Walterze w załączonym linku.

Dalej na zachód znajduje się The Royal Scots Greys Monument. W tym parku jest też polski akcent. Znajduje się tu pomnik Wojtek the Soldier Bear Memorial, czyli pomnik niedźwiedzia Wojtka. Był to syryjski niedźwiedź brunatny adoptowany przez żołnierzy 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim dowodzonym przez gen. Władysława Andersa. Niedźwiedź brał udział w bitwie o Monte Cassino. W jednostce nadano mu stopień kaprala. (Wikipedia).


W ten weekend pogoda w Edynburgu dopisała znacznie lepiej niż dwa tygodnie temu. Było z 10 stopni cieplej, można było chodzić bez czapki i rękawiczek. Ba, nawet bez płaszcza. 😉

Spragnieni ciepła Szkoci, starający się wykorzystać każdy promień słońca, wylegli masowo na skwery i do parków. Na ulicach dało się zauważyć ludzi spacerujących z kocami piknikowymi pod pachą. Ale 16 stopni w marcu nieczęsto się tu zdarza. Więc tak pięknego weekendu nie można zmarnować w domu.

Na stronie BBC The Social na facebook’u znalazłam genialną grafikę, która idealnie odzwierciedla nastroje panujące w Szkocji w ten weekend. 😉

I faktycznie, taka jest Szkocja. 🙂
#thisistrue #thisisScotland

17424805_1116082875168801_5462338459598968883_n


Zapraszam do przejrzenia pozostałych postów z tej wizyty w Edynburgu:

Edynburg po raz drugi

Szkocka flaga i trochę historii

Zamek nie-całkiem-królewski

Advertisements

3 thoughts on “Trzy szkockie potrawy i spalanie kalorii

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s