Time to say goodbye

It's been quite a long time since I left Scotland. I needed to get used to my Polish life again. Finally, it's time for some small sum-up and a few statistics. TIME I've spent in Scotland 5 months, 143 full days, which was 3427 hours in total and gives a great amount of 208,345 minutes. … Czytaj dalej Time to say goodbye

Przegląd piwny

"Bo ja to w zasadzie piwa nie lubię". Zmieniałam zdanie. Już nie jestem tak sceptyczna w stosunku do piwa. Jak ten Erasmus zmienia ludzi.  😉 Żeby nie było, już w Polsce znalazłam kilka piw, które mi smakowaly. Jednym z nich był sweet stout, ktorego sama zrobilam na zajeciach na uczelni... Ale chyba nigdy nie spróbowałam tyle różnych rodzajów … Czytaj dalej Przegląd piwny

Wielka bitwa na poduszki!

Brzmi super. Gigantyczna bitwa na poduszki. Zawsze chciałam wziąć udział w walce poduszkami, ale w domu nie, bo coś się stłucze, uszkodzi... Poza domem ciężko zebrać wystarczająco dużo osób, żeby coś takiego zorganizować. Ale dziś jest międzynarodowy dzień bitwy na poduszki. Tylko czy to nie Prima Aprilis?

Truchcikiem do Broughty Ferry

Po męczącym tygodniu wybrałam się tylko na rundkę po parku. Chwilę pobiegam, zmęczę się i wrócę do domu. Pogoda piękna, słońce, ciepło. To się podobno często w Szkocji nie zdarza. Jak pisałam już wcześniej, temperatura koło 15 stopni to dla Szkotów prawie lato. Nie można więc nie wykorzystać takiej pogody.