Rowerem do St Andrews

Niedziela zapowiadała się pięknie, o 10 rano słońce grzało już pełną parą, robiło się coraz cieplej. Po śniadaniu postanowiłam wybrać się na rower i ulec namowom znajomych, którzy stwierdzili, że koniecznie muszę przejechać przez most i odwiedzić miasteczka po drugiej jego stronie.