Pożegnanie z Edynburgiem

Po raz trzeci (i niestety ostatni podczas mojego Erasmusa) pojechałam do Edynburga, żeby jeszcze trochę nacieszyć się atmosferą tego pięknego miasta. tym razem jednak nie pojechałam tam sama, a spotkałam się z kolegą z Polski, a także dwójką znajomych z Dundee (z których jeden pochodzi z Edynburga). Przeszłam pieszo jakieś 40 km, ale było warto.

Rowerem do St Andrews

Niedziela zapowiadała się pięknie, o 10 rano słońce grzało już pełną parą, robiło się coraz cieplej. Po śniadaniu postanowiłam wybrać się na rower i ulec namowom znajomych, którzy stwierdzili, że koniecznie muszę przejechać przez most i odwiedzić miasteczka po drugiej jego stronie.

A po drodze… Glasgow

Prawie cztery miesiące w Szkocji i jeszcze nie byłam w Glasgow. Postanowiłam to zmienić w drodze powrotnej do Dundee ze świąt. Czy da się to zrobić nie korzystając z komunikacji miejskiej, a przemierzając miasto pieszo? Da się, ale jest to ciężkie przy takim przejmującym chłodzie... Ale dałam radę!

International Pillow Fight – Dundee

Giant pillow fight - sounds great! I always wanted to take part in such event, but maybe I just didn't realise that. You shouldn't fight with pillows at home, because you can always break something. So event like this is a great opportunity. But it's an April Fools' Day today, isn't it?