Pożegnanie z Edynburgiem

Po raz trzeci (i niestety ostatni podczas mojego Erasmusa) pojechałam do Edynburga, żeby jeszcze trochę nacieszyć się atmosferą tego pięknego miasta. tym razem jednak nie pojechałam tam sama, a spotkałam się z kolegą z Polski, a także dwójką znajomych z Dundee (z których jeden pochodzi z Edynburga). Przeszłam pieszo jakieś 40 km, ale było warto.

Reklamy

Road trip (dzień 3): Broadford -> Dundee

Co prawda na niedzielę mieliśmy zaplanowane zwiedzanie wyspy Isle of Mull, jednak plany mają to do siebie, że mogą ulec zmianie. Po poszukiwaniach noclegu poprzedniej nocy i sprawdzeniu atrakcji w okolicy postanowiliśmy trochę dłużej zostać na Isle of Skye, a potem po przeprawie promem pozwiedzać zachodnie wybrzeże.

A po drodze… Glasgow

Prawie cztery miesiące w Szkocji i jeszcze nie byłam w Glasgow. Postanowiłam to zmienić w drodze powrotnej do Dundee ze świąt. Czy da się to zrobić nie korzystając z komunikacji miejskiej, a przemierzając miasto pieszo? Da się, ale jest to ciężkie przy takim przejmującym chłodzie... Ale dałam radę!

Truchcikiem do Broughty Ferry

Po męczącym tygodniu wybrałam się tylko na rundkę po parku. Chwilę pobiegam, zmęczę się i wrócę do domu. Pogoda piękna, słońce, ciepło. To się podobno często w Szkocji nie zdarza. Jak pisałam już wcześniej, temperatura koło 15 stopni to dla Szkotów prawie lato. Nie można więc nie wykorzystać takiej pogody.